NATURA CARE
KREM DO RĄK
łagodzący
glicerynowo - aloesowy
Wspominałam już o moim faworycie, oto on ;D Jedyny krem na rynku, który wchłania się błyskawicznie :)
INFORMACJA Z OPAKOWANIA:
Dzięki zawartości Aloe Vera łagodzi podrażnienia. Doskonale nawilża, osłania i regeneruje skórę rąk narażoną na działanie detergentów w środkach myjących i piorących.
1. Konsystencja:
Przypomina mleczko, bardzo lekka. Wchłania się w skórę jakąś minutę od aplikacji.
2. Zapach:
Krem jest dostępny w 4 wariantach:
- aloes (mój ulubiony ;] zapach jest bardzo delikatny, "niedrażniący"),
- rumianek (owszem, bardzo rumiankowy - jak dla mnie wersja najmniej przyjemna zapachowo),
- cytryna (o ile uwielbiam zapach cytrusów w kosmetykach, tak ten jest zbyt "chemiczny", ale do zniesienia),
- oliwka (nigdy nie próbowałam - nauczyłam się w końcu, że moja skóra nie toleruje kremów oliwkowych).
3. Wydajność:
Kremik jest lekki i "rzadki", nie potrzeba go wiele, by ukoić ręce ;)
4. Opakowanie:
Tubka :( Ale jak na jeden z dwóch mankamentów produktu to mogę wybaczyć ;)
5. Czy produkt jest wart swojej ceny?
I to najlepsza część ;) 100 ml za niecałe 2 zł ;D
Kremik produkowany jest przez "Scan-Anida". Nie mam bladego pojęcia co to za firma.
Drugim i ostatnim mankamentem jest jego dostępność - do nabycia tylko i wyłącznie w Drogeriach Natura.
Ale raz na jakiś czas można tam się pofatygować po kilka tubek ;]
Polecam :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz