wtorek, 23 października 2012

Wymarzone bibeloty - Sylvanus Alchemy Gothic i inne...

Świat biżuterii od tysiącleci się zmienia i co wspaniałe - zaskakująco nie ogranicza się do wisiorków, kolczyków i pierścionków, ale pozwala na dowolne wariacje na temat tych wyrobów.
W ostatnim czasie z radością odkryłam, że nawet osoby poszukujące w biżuterii nie tylko ozdoby, ale bardzo konkretnego zdefiniowania samych siebie - nie muszą długo szukać, żeby odnaleźć coś wyjątkowego.

Osobiście nie cierpię złota. Jego symboliczna wartość nie jest dla mnie dostatecznym argumentem do inwestowania w nim swoich oszczędności. Poza tym rzadko niestety wzornictwo złotych przedmiotów odpowiada moim upodobaniom. Nikt nie będzie przecież" tracił" złota na produkowanie rzeczy, które się nie sprzedadzą..Tak więc dumne narzeczone masowo paradują po świecie z klasycznym pierściunkiem z cienkiej, złotej obręczy i przezroczystym oczkiem ( które nawet czasem jest diamentem)...a ja czekam na objawienie jubilerskie.

Słusznie napisał kiedyś autor, że cyrkonia lśni niejednokrotnie piękniej od diamentu - w końcu musi się bardziej od diamentu starać, by wyglądać pięknie. Pan Pratchett miał rację. Cyrkonie, jako tańsze, często zaprzęgane są do ambitnych i ciekawych przedsięwzięć...nie o tym jednak dzisiaj.


Choćby wysadzana diamentami - kolia, której kształt będzie przypominał obrokatowaną żyłkę zaciśniętą wokół szyi, nie skusi mnie. Co więcej, nie wzbudzi też we mnie mitologizowanego pożądania względem złota i szlachetnych kamieni.

Tak też, kiedy po raz pierwszy ujrzałam wyroby Alchemy Gothic, zwróciłam się w stronę pewteru.


Stylizowane na stare, niejednokrotnie wzorowane na autentycznych elementów biżuterii średniowiecznej itp., wyroby angielskich Alchemików, pozwalają dziś cieszyć się wielu ludziom posiadaniem naprawdę wyjątkowych dzieł sztuki jubilerskiej.


Dziś co nieco o Sylvanusie - nausznicy firmy Alchemy Gothic i wariacjach na jej temat.


Ten model kolczyka zachwycił mnie przede wszystkim drobiazgowością detali i dokładnością ich wykonania. Szkiełka mają głęboką, czerwoną barwę i oszałamiająco lśnią.
Niestety, już w czasie pierwszego wyjścia w Sylvanusie spotkał go straszliwy koniec.

Pewter, jako materiał o niskiej temperaturze topnienia, bardzo plastyczny, pozwala się giąć już w temperaturze ciała. Zacisk, który miał z założenia trzymać kolczyk na uchu, bardzo szybko "zmiękł" i przez chwile dopasowując się do ucha idealnie ( wtedy pomyślałam - nareszcie! dopasował się i już będzie spokój z początkowym uciskaniem na ucho!), bardzo szybko poluzował się. Jedna próba dociśnięcia go i nausznica rozerwała się.

Jak potem się dowiedziałam - był to los większości Sylvanusów. Na szczęście, firmy produkujące swoje wersje tej nausznicy zauważyli problem i poprawili go, stwarzając bardzo podobne, ale już solidniejsze wyroby a'la Sylvanus.

Znalazłam jednak sposób, by oryginalna nausznica nie musiała trafić "do kosza". Dodatkowa dziurka w uchu - by na dodatkowym kolczyku zahaczyć dolną część i odpowiednie nasunięcie na ucho części drugiej rozwiązują problem.

Z pewterem nie ma po co iść do jubilera - ze względu na wspomnianą dużą elastyczność materiału, już w niskich temperaturach, żaden jubiler ( dysponujący zwyczajowo palnikiem odpowiednim do sreber) nie jest w stanie nam pomóc - pozostaje więc inwencja własna.

To co w Sylvanusie było jego wadą, przy innych wyrobach Alchemy Gothic stało się ich zaletą...ale o tym następnym razem.

Produkowane obecnie na masową skalę nausznice w ogromnie bogatej palecie wzorów były początkowo domeną firm niszowych - w tym mojej ulubionej - Alchemy Gothic. Na szczęście to się zmieniło i widząc atrakcyjność przedmiotów oryginalnych, szybko rozpoczęto produkcję zwykłych, metalowych wyrobów bliźniaczo podobnych do tych od Alchemy Gothic. Efekt?
W końcu nie muszę martwić się o ich trwałość. Prostota wykończenia ( nieco odmiennego od oryginalnych), powoduje, że nausznice niepewterowe są trwalsze.

Jak zwykle, pozostaje kwestia dopasowania ich do ucha, co czasem może być problematyczne. W takiej sytuacji, polecam czytanie komentarzy i opinii u poszczególnych sprzedawców. Alchemy Gothic, chcąc dać nam w Sylvanusie przedmiot piękny i " dla każdego", niestety poświęcił na tę rzecz jego trwałość.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz